🕴️ GLOBALNA ELITA STERUJE ŚWIATEM
czyli kim są „oni” i dlaczego zawsze mają wolny termin na spisek
Jeśli kiedykolwiek coś poszło nie tak —
kryzys, inflacja, deszcz w weekend, brak awansu —
to spokojnie.
To nie twoja wina.
To oni.

Kim są „oni”?
To najważniejsze pytanie w tej teorii.
I jednocześnie takie, na które nigdy nie ma odpowiedzi.
„Oni” to:
- globalna elita,
- tajne kręgi,
- grupy wpływu,
- ludzie w garniturach,
- czasem bankierzy,
- czasem politycy,
- czasem celebryci,
- czasem wszyscy naraz.
Jedyna stała cecha „onych” jest taka, że:
- zawsze są bardzo potężni
- nigdy nie są precyzyjnie nazwani
To trochę jak potwór spod łóżka, tylko w wersji geopolitycznej.
Jak działa ta teoria?
Prosto. I to jest jej największa zaleta.
- Coś się wydarzyło
- Nie podoba mi się to
- To nie mogło być przypadkowe
- Ktoś musiał to zaplanować
- Ten ktoś to „elita”
I gotowe.
Nie trzeba dokumentów.
Nie trzeba dowodów.
Nie trzeba szczegółów.
Wystarczy zdanie:
„Zobaczysz, za tym stoją oni.”
Dlaczego ta teoria jest tak wygodna?
Bo rozwiązuje kilka problemów naraz:
1. Upraszcza świat
Zamiast milionów decyzji, interesów, błędów i przypadków —
mamy jeden pokój, jeden stół i kilku ludzi, którzy „ustawiają świat”.
To bardzo uspokajające.
2. Zdejmuje odpowiedzialność
Skoro „oni sterują wszystkim”, to:
- moje decyzje nie mają znaczenia,
- demokracja to teatr,
- wysiłek jest bez sensu.
Ulga gwarantowana.
3. Jest odporna na krytykę
Jeśli zapytasz:
„A masz dowody?”
usłyszysz:
„Gdyby były dowody, to nie byłby to spisek.”
I rozmowa się kończy.
Jak wyglądają „dowody”?
Najczęściej:
- zdjęcia ludzi, którzy znają się nawzajem
(co w świecie polityki i biznesu jest dość zaskakujące…) - symbole, gesty, układy rąk
- cytaty wyrwane z kontekstu
- „przypadkowe” zbieżności dat
Czyli wszystko, co:
- wygląda jak wzór,
- ale nie jest mechanizmem.
To trochę jak stwierdzić, że skoro wszyscy kucharze noszą fartuchy, to muszą należeć do jednego tajnego zakonu.
Dlaczego to teoria spiskowa?
Bo spełnia komplet warunków:
✔ zakłada ukrytą grupę o niemal boskich możliwościach
✔ ignoruje chaos, błędy i konflikty interesów
✔ nie da się jej obalić — każda krytyka to „dowód, że system działa”
✔ miesza realne fakty (istnieją elity, istnieje wpływ) z totalnym uogólnieniem
To ważne:
wpływ ≠ totalna kontrola.
Ale teoria bardzo chce, żebyśmy o tym zapomnieli.
Największa sprzeczność tej teorii
Elita:
- jest wszechmocna,
- planuje dekady do przodu,
- kontroluje media, rządy i społeczeństwa,
a jednocześnie:
- ciągle daje się „zdemaskować” w komentarzach na Facebooku.
To musi być najgorzej zorganizowana elita w historii świata.
Co ta teoria mówi tak naprawdę?
Nie o elitach.
O potrzebie sensu.
Bo jeśli świat jest sterowany, to:
- chaos nie jest chaosem,
- porażki są częścią planu,
- a rzeczywistość daje się „odczytać”.
I tu tkwi siła tej narracji.
Test końcowy
Jeśli globalna elita naprawdę sterowałaby wszystkim, to:
- czy naprawdę pozwoliłaby, żeby:
- plany przeciekały w memach,
- spiski demaskowały filmiki z YouTube,
- a świat psuł się w tak chaotyczny sposób?
No właśnie.
W następnym odcinku:
👉 CHEMTRAILS
czyli jak zwykłe smugi kondensacyjne stały się alfabetem tajnego planu.
