Zanim pojawi się myśl
Ten obraz nie czeka na interpretację.
On działa szybciej niż słowa.
Zanim nazwiesz to, co widzisz,
zanim zdążysz to uporządkować —
coś już się w Tobie wydarzyło.
Właśnie tym się zajmiemy.

Spójrz i zauważ pierwszą reakcję
Nie cofaj jej.
Nie poprawiaj.
Nie tłumacz.
- Czy to coś wydaje się żywe?
Jeśli tak — czy jest czujne, agresywne, obojętne? - Czy masz wrażenie ruchu, czy napięcia zatrzymanego w bezruchu?
Jakby coś było gotowe do skoku. Albo do obrony. - Czy bliżej Ci do fascynacji, czy do dystansu?
Nawet lekki dyskomfort jest informacją.
Zatrzymaj się na chwilę po trzecim pytaniu.
Nie szukaj sensu. Zauważ impuls.
Kilka obserwacji (bez oswajania)
Wiele osób widzi tu zwierzę, istotę, coś pierwotnego.
Rzadko pojawia się „człowiek”.
To forma, która:
- nie negocjuje,
- nie tłumaczy się,
- nie potrzebuje uzasadnienia.
To, co w Tobie reaguje na ten obraz,
robi to szybciej niż myślenie.
I nie zawsze jest grzeczne.
O czym naprawdę jest ten obraz
Nie o agresji.
Nie o strachu.
Nie o zagrożeniu.
Jest o tym, co w Tobie działa automatycznie.
O reakcjach, które:
- pojawiają się zanim zdążysz je ocenić,
- chronią Cię, zanim zdążysz to docenić,
- czasem komplikują sprawy, zanim zdążysz je zrozumieć.
To nie jest coś do „naprawienia”.
To coś do rozpoznania.
Na ten etap
Zamiast postanowienia — jedno zadanie obserwacyjne:
Przez najbliższy czas zauważaj momenty,
w których reagujesz szybciej, niż myślisz.
Nie pytaj „czy słusznie”.
Zadaj sobie jedno pytanie:
przed czym to mnie chroni?
Na koniec
Ten obraz nie pyta,
czy jesteś racjonalny.
On pyta:
czy masz kontakt z tym, co w Tobie pierwsze.
Bo to coś i tak działa.
Niezależnie od planów.
