Kim jesteś, zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać

Zanim pojawią się postanowienia.
Zanim lista celów zacznie udawać sens.
Zanim nowy rok zostanie wypełniony starymi mechanizmami.

Zatrzymaj się na chwilę przy tym obrazie.
Nie szukaj znaczenia. Zobacz, co samo się pojawia.

To wystarczy.


Spójrz i odpowiedz sobie (bez pośpiechu)

Nie musisz odpowiadać „ładnie”.
Nie musisz odpowiadać w ogóle — wystarczy, że coś w Tobie zareaguje.

  1. Co widzisz jako pierwsze: twarz, postać, zwierzę, czy tylko plamę?
    Pierwsze skojarzenie jest ważniejsze niż trafne.
  2. Czy ta forma patrzy na świat, czy raczej na Ciebie?
    A może wcale nie patrzy — tylko jest?
  3. Czy to coś wydaje się spokojne, obojętne, czy napięte?
    Nie pytaj „dlaczego”. Zauważ jak.

Zatrzymaj się na moment po trzecim pytaniu.
To, co się pojawiło, już pracuje.


Kilka obserwacji (nie interpretacji)

Wiele osób widzi w tej formie maskę.
Nie dlatego, że coś ukrywa — ale dlatego, że coś oddziela.

Maska nie zawsze oznacza fałsz.
Czasem oznacza granice, które pozwalają funkcjonować.

Inni widzą postać stojącą frontalnie.
Bez ruchu. Bez gestu. Jakby przed decyzją.

Są też tacy, którzy widzą tylko symetrię i plamę.
To też jest odpowiedź. Bardzo konkretna.

Ten obraz nie pyta:

kim chcesz być w tym roku?

On pyta:

kim jesteś, zanim zaczniesz odpowiadać na cudze pytania.


Na ten miesiąc

Nie proponuję postanowienia.
Proponuję jedno ćwiczenie uwagi:

Przez styczeń zwracaj uwagę na momenty,
w których automatycznie „przybierasz formę”.

Nie oceniaj ich.
Zauważ, kiedy to robisz i dla kogo.

To wystarczy na początek roku.


Na koniec

Ten kalendarz nie prowadzi do celu.
On prowadzi przez rok.

Jeśli chcesz, wróć tu pod koniec stycznia
i zobacz, czy ten obraz wygląda dla Ciebie tak samo jak dziś.

Często nie wygląda.

Podobne wpisy